Spacer po Krupówkach

DSCF4727

Spacer po Krupówkach dla jednych turystów może okazać się męczarnią ze względu na tłumy turystów i hałas szczególnie latem. Jednak dla innych taki spacer może być bardzo mile spędzonym czasem. Nie można być w Zakopanem, a nie być na Krupówkach. Ważne jest aby być świadomym miejsca, jego ukrytego uroku oraz nowości jakie serwuje nam miasto.

Zaczynamy od Skweru ks. Mirosława Drozdka, czyli pięknie wyremontowanego fragmentu miasta tuż obok Krupówek i przy przejściu podziemnym w kierunku Gubałówki. Można tu odpocząć, jeśli pokonaliśmy już cześć miasta lub zjeść w spokoju lody i przygotować się do dalszej trasy. Krupówki to główna ulica Zakopanego, a właściwie ponad kilometrowy deptak zaczynający się od ul Nowatorskiej. Znajduję się tu wiele sklepów, restauracji, biur, hoteli i innych atrakcji.

Wędrując na południe po lewej stronie wyłonił się piękny neoromański Kościół Parafialny pw. Świętej Rodziny, do którego prowadzą długie kamienne schody. Kościół ten ma zielony dach i jak się przekonałam, jest dobrym punktem orientacyjnym w terenie, bowiem widać go z wielu zakątków wokół Zakopanego.

Przy adresie Krupówki 10, znajduje się Muzeum Tatrzańskie im. Tytusa Chałubińskiego gmach główny w stylu zakopiańskim zaprojektowany przez Witkiewicza i Mączyńskiego. Posiada zbiory okazów fauny i flory, skał i minerałów, oraz zbiory etnograficzne czyli związane ze sztuką zdobniczą Podhala, ubiorami, warunkami życia mieszkańców, a także gromadzi literaturę tatroznawczą.

Nieopodal, na Krupówkach 37, trafiliśmy z synem na wystawę gadów, płazów i bezkręgowców, co było dla nas dużym zaskoczeniem. Wiele wrażeń dostarczyło nam spotkanie z boa, który zachęcał do zwiedzenia tego miejsca. Ponieważ mój 9 latek był pierwszy raz na Krupówkach, podążałam za nim w miejsca, które sam wybrał.

DSCF4756

Wystawa pt: „Fascynujący świat zwierząt egzotycznych” znajdowała się na pierwszym piętrze kamienicy i okazała się bardzo ciekawa, bo wzbogacona była opowieściami właściciela okazów np. o zaskakujących zachowaniach żółwi. Oprócz ich kilku odmian obejrzeliśmy warany, gekony, anakondę, krokodyle, węże królewskie i żaby- niebieskie Azureusy. Niezapomniane przeżycie!

DSCF4749

Zbaczając na chwilę z Krupówek skręcając w ul. S.Staszica dochodzimy do Alei 3-Maja, po lewej stronie znajdujemy dość zamaskowaną ciekawostkę i atrakcję turystyczną „Dom do góry nogami” czyli drewniany dom w naturalnych rozmiarach tylko stojący na dachu. Z zewnątrz jest niesamowity dach wkopany w ziemię, całość lekko pochylona, wejście przez okno szczytowe na piętrze. Wewnątrz urządzony po góralsku doprowadza nas do zawrotów głowy i niepewnych ruchów, tak zwanego słaniania się po ścianach chodząc po suficie. Całe ciało wydaje się ciężkie, nogi za krótkie, podłoga miota nami w różnych kierunkach choć nic się nie rusza. Cały fenomen tkwi w naszym mózgu, który zmuszony jest do odczuwania czegoś innego, niż rejestruje. Zaburzone są informacje przesyłane na temat ułożenia ciała w przestrzeni i o odchyleniu od pionu. Nasz błędnik, który odpowiada za równowagę szaleje! Wariacje równowagi potęgują meble, sprzęty i firanki w oknach wszystko do góry nogami. Warto tam wejść i samemu się przekonać, czasem dzieci lepiej radzą sobie z opanowaniem równowagi niż rodzice, dlatego ostrożnie i z uśmiechem.

SAM_2504

SAM_2502

DSCF4742

Wracając na Krupówki warto zwrócić uwagę na piękne stare, drewniane wille takie jak „Poraj”, która została wybudowana w 1887r.w stylu szwajcarskim. Kiedyś pensjonat, dziś jest restauracją, w której bywali sławni artyści jak Daniel Olbrychski, Wisława Szymborska czy Jerzy Bralczyk. Restauracja mieści się pod adresem Krupówki 50.

Nieopodal kończy się już deptak, wracając z powrotem warto się zatrzymać przy mostku na Foluszowym Potoku z oczkiem wodnym. Podobno mostek ten należy przejść z partnerem, zapewne na szczęście! Na tym niewielkim placyku przy skrzyżowaniu ul. Piłsudskiego i Staszica, mieści się odlana z brązu figura górala czytającego gazetę. Wcześniej odłożył on kapelusz i telefon, jednak nie on jest tu najważniejszy tylko jego gazeta. Pomnik powstał na 20- lecie powstania „Tygodnika Podhalańskiego”. Cały czas jest na niego skierowana kamerka internetowa, dlatego w tym romantycznym miejscu można odpocząć, a także pokazać się rodzinie i znajomym.

DSCF4732

 SAM_2492

Po kilku godzinach spędzonych aktywnie na Krupówkach zgłodnieliśmy. Wybraliśmy jedną restaurację nad potokiem, która miała tradycyjny góralski wystój, klimat i serwowała rybkę -pstrąga. Żałuję, że nie pamiętam dokładnie jak się nazywała ta porcja, bo delikatny smak czuje do dziś. Wszystko było świeże i smażone na świeżym tłuszczu. Polecam restaurację „Pstrąg Górski”, która mieści się na ul. Krupówki 6a. Jadłam w niej 2 razy i zawsze było smacznie.

Koszty wejściówek do miejsc, które opisałam mieszczą się w 10 zł od osoby, a w niektórych małe dzieci wchodzą bezpłatnie, a duże rodziny jak najbardziej powinny pytać o zniżki. Pobyt na Krupówkach z kilkoma atrakcjami, z czasem przeznaczonym na zdjęcia, odpoczynek i posiłek to około 4 godzin. Oczywiście, że można dłużej i więcej zobaczyć, lub krócej i mniej. Wszystko zależy od nas!

Archiwa

Kalendarz

Czerwiec 2021
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Bądź ze mną na bieżąco na Facebooku

[instagram-feed]

Bądź ze mną na bieżąco na Facebooku!

Obserwuj mój profil na Facebooku!