Podsumowanie 2014 roku i noworoczne postanowienia!

Podsumowując krótko rok 2014 muszę przyznać, że był to trudny rok, spokojny a zarazem pełen nowych i ciekawych doświadczeń. Wiele spraw, nie zawsze zależnych ode mnie toczyło się swoim życiem, wciągając mnie i krzyżując moje własne plany. Bardzo spokojnie podchodziłam do każdego nowego wyzwania, bo wiedziałam, że trzeba im podołać. Najbardziej negatywnie zaskoczył mnie długotrwały remont kuchni. Całkowicie nieplanowany z mojej strony i przypadający na środek upalnych wakacji. Zaciskałam zęby przez 3 tygodnie. Potem szybkie SPA i już bawiłam się na weselu brata. Wakacje minęły bez urlopowego wyjazdu, pierwszy raz od 30 lat? Jak to możliwe? Cały rok 2014 posiekany miałam terminami. Termin gonił termin, trudno było cokolwiek zaplanować. Jednak odpoczęłam najlepiej jak potrafiłam. Każdy drobiazg sprawiał mi wiele przyjemności. Najwięcej relaksu dostarczał mi rower, książki podróżnicze i kawa na tarasie.

W 2014 roku chętnie odwiedzałam w Ostrowie Wielkopolskim pewne, ciekawe miejsce, które niedawno odkryłam. Jest nim Galeria 33. O starej kamienicy przy ulicy Wiosny Ludów 17 niewiele się słyszało, raczej przechodziło się obojętnie, a dziś jest miejscem wernisaży artystów. Budynek emanuje prostotą, drewniane schody i belki na suficie, pokryta białą farbą cegła wszystko lekko przykurzone. W takim miejscu świetnie wyeksponowane obrazy, grafiki, fotografie, rzeźby. Każdy może tam wejść i przeżyć coś nowego, odebrać sztukę po swojemu, niekoniecznie będąc znawcą sztuki.
W tym roku miałam okazje kilkukrotnie być w Warszawie i Berlinie. Poznałam Szczecin, który mnie nie zachwycił. Byłam wierna Poznaniowi, ale zauroczył mnie Wrocław. Wróciłam do Puszczykowa i w końcu zwiedziłam Arboretum i Zamek w Kórniku. Dogłębniej zbadałam okolice Kalisza i Ostrowa Wielkopolskiego. Brałam udział w festynach, byłam na lokalnych koncertach, jarmarkach. Pomagam jak mogę również potrzebującym. Od lat wspieram schronisko dla zwierząt i Caritas. Jestem dumna, że mój syn jest wrażliwy na potrzeby innych ludzi oraz zwierząt. Mimo strachu do psów (został kiedyś zaatakowany) odwiedza psy w schronisku, głaszcze i wyprowadza je na spacer. Z radością potrafi oddać zabawki, książki, ubrania innym potrzebującym dzieciom. Piszę to podsumowanie w liczbie pojedynczej „byłam”, „widziałam”, ale w większości tych wypraw towarzyszył mi mój syn. Ogromne źródło energii i chęci poznawania świata.

Na blogu opisałam kilka mniej znanych miejsc w Karkonoszach, które uwielbiam i dokąd niebawem wracam. Wiele moich wpisów wylądowało w tak zwanej poczekalni, jak Warszawa, której ciągle czuje niedosyt. Piszę również o moim rodzinnym mieście i jest to najtrudniejszy wpis, nad jakim do tej pory pracowałam.

Dlaczego to robię? Dlaczego piszę bloga? Piszę dlatego, że sprawia mi to przyjemność. Jest on moim pamiętnikiem, segregatorem z notatkami, albumem ze zdjęciami, bazą danych i kontaktem z ludźmi, z którymi tym wszystkim się dzielę. Najbardziej liczy się dla mnie wiedza, wspólnie spędzany czas z ludźmi, odkrywanie nowych miejsc i zachęcanie innych do wyruszenia w swoją małą lub większą podróż. Nie chcę zatrzymywać nikogo na siłę przy komputerze, chcę aby czytając o jakimś miejscu lub oglądając ciekawe zdjęcia, odczuli pragnienie pojechania tam i zobaczenia tego na własne oczy. Takich miejsc na świecie jest wiele, takich miejsc jest też wiele nieopodal. Każdy może tego dokonać, tylko musi odkryć to w sobie!
Mając ogromną nadzieję na nowy, lepszy ROCZEK zrobiłam listę postanowień noworocznych, moich ważnych zadań. Między wierszami ukryłam kilka marzeń, ale napiszę o nich za rok.
Życzę owocnego i ciekawego Nowego Roku 2015!!!

IMG_6845

Archiwa

Kalendarz

Styczeń 2020
P W Ś C P S N
« Gru    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Bądź ze mną na bieżąco na Facebooku