MEGA projekty budowlane, czyli jak się dziś buduje?

Co zainspirowało mnie do stworzenia takiego wpisu? Przede wszystkim chęć porównania różnych projektów budowlanych odbieranych oczyma zwykłego obywatela i turysty. Nie będę zabawiała się w panią inżynier, bo nią nie jestem, choć zagadnienia z technologii betonów nie są mi obce. Cieszę się, że w naszym kraju ciągle coś się buduje, rozbudowuje i zmienia. Dzięki trafnym decyzjom, pomysłom oraz pozyskiwanym środkom z Unii Europejskiej zmieniło się chyba każde miasto, gmina i wieś. Jednak wciąż mamy odczuwalne braki autostrad, obwodnic, mostów, dróg ekspresowych, ba nawet chodników w pobliskich wioskach. Wciąż słyszymy w mediach krytykę, że mamy tyle kilometrów autostrad, a powinno być już więcej. Wyśmiewano i liczono straty zamkniętego lotniska w Modlinie. Jakieś firmy budowlane nie wywiązywały się z kontraktów, inne splajtowały, a przetargi i zapytania do nich przedłużały rozpoczęcie inwestycji na lata. Urzędnicy mieli, mają i będą mieli super wyobraźnię lub jej brak, a niektóre władze marzenia o super projektach, dzięki którym zasłyną i wejdą na szczyt. Słyszymy o nowych lotniskach, tych potrzebnych i niepotrzebnych, o zalanym metrze, o planowaniu Zimowych Igrzysk Olimpijskich, które pogrążyły Kraków, o wpadkach i paradoksach. Czy tylko tak jest w naszym pięknym kraju? Otóż nie!
Nasi zachodni sąsiedzi borykają się z wieloma gigantycznymi inwestycjami, które utknęły i pochłonęły ogromne nakłady pieniężne. Choćby budowa Międzynarodowego Portu Lotniczego Berlin- Brandenburgia. Gigantycznego lotniska zastępującego trzy inne w obrębie Berlina. Zamiast lotnisk Schönefeld, Tegel i zamkniętego już lotniska Tempelhof, powstaje jedno wspólne, mające obsługiwać 45 mld pasażerów rocznie. Jego ukończenie zaplanowano trzy lata temu, a budowa wciąż trwa i trwa. Prawdopodobnie przedłuży się do 2017 roku. Budowa wymykająca się z pod kontroli, ze względu na zmiany przepisów i związane z nimi ciągłe przebudowywanie instalacji przeciwpożarowych, zabezpieczeń chroniących przed hałasem. Tysiące pojawiających się kolejnych usterek wywindowały budżet inwestycji z 4,5 mld euro do 8 mld. Ten MEGA projekt, który miał być przepustką do dalszej politycznej kariery burmistrza Berlina Klausa Wowereita, okazał się kompromitującą wpadką. Zarzuca mu się nieudolność i brak nadzoru nad projektem, który doprowadził do kompromitacji Berlina.
Niemcy to kraj znany z rzetelności w myśl powiedzenia „Ordnung muss sein”, czyli porządek musi być. Niestety to jedna z kilku inwestycji, które naraziły na szwank reputację Niemiec, jako gospodarczej potęgi. Stała się ciemną kartą dla tego perfekcyjnego i nowoczesnego państwa, nieradzącego sobie z wielkimi projektami budowlanymi.
A całkiem nieopodal mamy kolejną wpadkę – Hamburska Elbphilharmonie, czyli Filharmonia w Hamburgu. Architektoniczny MEGA projekt nad Łabą to niemiecki dramat budowlany. Wstępnie koszty budowy filharmonii opiewały na 186 mln euro, a cała inwestycja miała zakończyć się w 2010 roku. Niestety koszty budowy wzrosły już do 575 mln euro i końca nie widać. Filharmonia miała stać się symbolem Hamburga i całego nowoczesnego kompleksu w dzielnicy Hafencity, gdzie na obszarze 155 ha powstają super nowoczesne biurowce i apartamentowce. Wszystko to powstaje w porcie nad Łabą w sąsiedztwie zabytkowych kanałów i spichlerzy. A sama filharmonia jest nadbudówką po starym magazynie, gdzie przechowywano kakao. To największy projekt rewitalizacyjny w Europie i gigantyczny plac budowy.

elbfilharmonie-filharmonia-nad-rzeka-laba-110-metrow-wysokosci-niemcy-hamburg-1024x768  (Zdjęcie z DuoLOOK)

Wracając do Berlina, który zawsze mnie fascynował, to myślałam, że tu wybudowano już wszystko. Ciągle trafiałam na rozkopane miasto, a jednocześnie nieutrudniające funkcjonowania berlińczykom i turystom. Czysto, teren budowy zabezpieczony i pięknie wyeksponowany na banerach. Nie dziwi mnie, że miasto przewiduje kolejne wielkie inwestycje, obok tych nieukończonych i trwających.
W latach 90-tych obserwowaliśmy zagospodarowywanie terenów po wyburzeniu Muru Berlińskiego. I tak, powstał słynny dziś Potsdamer Platz, czyli Plac Poczdamski. Prawie zupełnie zniszczony podczas wojny, popadł w zapomnienie na ponad 40 lat i leżał odłogiem na granicy Wchodu i Zachodu. Po zjednoczeniu Niemiec pojawiła się szansa na odbudowę i tak w 1993 roku rozpoczęto ją od kompleksu Daimler Chrysler. Na największym wtedy placu budowy w Europie w ciągu zaledwie 5 lat powstało z niczego zupełnie nowe centrum miejskie. W 2000 roku powstał, ze swoją futurystyczną estetyką Sony Center. Kompleks nowoczesnych wieżowców, zgrupowanych wokół ogromnego, publicznego placu. Głównym jego elementem jest dach, przypominający nieco namiot cyrkowy. Potsdamer Platz z bolesnej pamiątki podziału Niemiec na NRD i RFN stał się tętniącym życiem centrum nowoczesnej metropolii.

Obecnie w centrum Berlina ruszyła budowa siedziby pruskich władców – Zamku Berlińskiego, położonego tuż obok Katedry Berlińskiej. Zwycięski projekt został opracowany przez włoskiego architekta – Franco Stelli. Wstępne koszty projektu oszacowano na 590 mln euro, na ilu się zatrzymają?
Historyczny zamek zniknął z powierzchni ziemi z rozkazu sekretarza generalnego Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec – Waltera Ulbrichta. W 1950 roku polecił on wysadzić w powietrze uszkodzony w czasie wojny zamek. W tym miejscu powstał plac, na którym odbywały się defilady pierwszomajowe. Pierwszy zamek władców pruskich z dynastii Hohenzollernów powstał w Berlinie w XV wieku. A w 2002 roku Bundestag podjął decyzję o rekonstrukcji zabytkowej budowli.

IMG_1545

 

IMG_1547

Oprócz budowanego od podstaw zamku w Berlinie, trwa remont berlińskiej opery na Unter den Linden, również w sercu stolicy. Inwestycja warta ponad 250 mln euro natrafiła także na niespodziewane problemy. Przyczyną opóźnień były ostre zimy, które uniemożliwiły terminowe wykonanie ważnych etapów prac. Otwarcie opery planowane było na początek października 2013 roku, ale przedłuży się do końca 2015 roku. Jednak tą informacje mieszkańcy Berlina przyjmują z mniejszą krytyką, wystarczy, iż każdego dnia mijają banery z twarzami budowniczych, niekoniecznie tych w garniturach.

IMG_1504

IMG_1543
Jak widać nie tylko w Polsce przeciągają się inwestycje i przekraczają swoje budżety, ale i u naszych perfekcyjnych sąsiadów również. Miasta są coraz bardziej zadłużane, ale dalej buduje się i planuje z rozmachem. Brakuje nam ciągle skromności i większej odpowiedzialności za brak lub szkodliwość niektórych decyzji. I w takich momentach cisną się na usta dość nieodpowiedzialne słowa: „Sorry, takie mamy czasy… i klimat”.

Archiwa

Kalendarz

Styczeń 2020
P W Ś C P S N
« Gru    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Bądź ze mną na bieżąco na Facebooku