Języki obce w naszym życiu

Każdy z nas powinien zadać sobie pytanie, jaki język obcy zna i na jakim jest on poziomie? A potem kolejne pytanie, dlaczego znalazłam lub znalazłem się w takiej sytuacji, a nie lepszej? Obojętnie jak brzmią odpowiedzi, ważne jest aby działać. Być może zgłębić kolejny język, podszlifować ten, który znamy lub zacząć naukę od podstaw. Języki obce decydują dziś o sukcesie życiowym, o pewności siebie, o swobodzie i otwartości na świat. Z wykształcenia jestem germanistką. Jestem z tego bardzo dumna, że skończyłam trudne 5 letnie studia, choć moje początki z językami obcymi były mizerne i tylko przez mój upór coś z tego wyszło. Czasem zastanawiam się, jak to się stało, że moje pokolenie w większości nie włada żadnym językiem obcym. Oczywiście wszyscy jakoś sobie radzą w podróży i na wakacjach, ale często doskwiera nam poczucie skrępowania, braku odwagi a czasem wstydu. Pochwalam to, że próbujemy swoich sił i staramy się mówić, choć za parę minut dołujemy się, że znów minął rok i nie zapisałam się na kurs językowy. Nie musimy być perfekcyjni i zdobywać dyplomów, ale nie możemy dać się pogrążyć. Czas wyjść z cienia i próbować a efekty nas mile zaskoczą.

Mnie samej brakuje umiejętności porozumiewania się w języku angielskim, bo praktycznie nigdy się tego języka w szkole nie uczyłam. Postanowiłam to zmienić i latami uczyłam się samodzielnie w domu, potem w szkole językowej a także z  kursów online, wsłuchując się w anglojęzyczne teksty. Aż naukę zawiesiłam ze względu na brak czasu. Wszyscy tą wymówkę znamy. Rozumiem po angielsku sporo, ale nie mówię swobodnie. Będąc za granicą miksuje angielski z niemieckim. Wychodzi czasem prześmiesznie, bo mój rozmówca jest zaskoczony i robi wielkie oczy. Ogólnie przeszkodą staje się osłuchanie i myślenie w danym języku obcym. Moje ukierunkowane jest na język niemiecki i nie potrafię jeszcze tego rozdzielić. Dlatego marzę o powrocie do szkoły językowej na świetne zajęcia angielskiego. Nie ma lepszych lekcji, jak face to face z lektorem lub członkami grupy.

Jeśli chcielibyście spróbować tak jak ja to zachęcam, bo możliwość porozumiewania się z całym światem to fantastyczna sprawa. Dobry poziom języków obcych powinien być naszym atutem podczas ubiegania się o lepszą pracę w kraju lub za granicą. Opanowanie języka na naszym CV warto określić według poziomów europejskich.

Poziomy języka, ustalone zostały w sześciostopniowej skali przez Radę Europy i znajdują się pod nazwą Europejski System Opisu Kształcenia Językowego (ESOKJ), gdzie są dokładnie opisane.
W skrócie można je przedstawić za pomocą symboli, które określają umiejętności w mówieniu, słuchaniu, czytaniu i pisaniu w języku obcym. Zakres i symbolika jest uniwersalna dla każdego języka i ma międzynarodowe zastosowanie, to znaczy, że są respektowane w większości krajów świata.

POZIOM PODSTAWOWY A1- początkujący, A2 – podstawowy
POZIOM SAMODZIELNOŚCI B1- średniozaawansowany, B2- wyższy średniozaawansowany
POZIOM BIEGŁOŚCI C1- zaawansowany, C2- profesjonalny/ biegł (dokładne opisy tych poziomów można znaleźć na Wikipedii lub pod hasłem ESOKJ)

Nauka języków obcych w naszym kraju to nadal temat, który jest zaniedbywany. Niestety, powtórzę – jest zaniedbywany, choć mamy większe możliwości niż dawniej. Prawie połowa Polaków nie zna żadnego języka obcego. Badania Eurostatu mówią o 44% w roku 2016. I tu trzeba się zastanowić, co to znaczy umieć język obcy. To znaczy umieć porozumiewać się w danym języku. Niestety mamy potężną dziurę i braki wśród ludzi, którzy padli ofiarą systemu ustrojowego i edukacji a także braku świadomości, jak bardzo języki są nam potrzebne. Z resztą wielu 40, 50, 60 – latków oraz ludzi starszych nie myślało o otwartych granicach, o podróżach zagranicznych, a o pracy za granicą w ogóle. Nasza mentalność i straszne zniechęcenie po szkolnej nauce to dodatki jakie nie pomagają nam się przełamać.

Najlepszą znajomością języków obcych mogą poszczycić się młodzi ludzie. Po pierwsze nauka języka nowożytnego, angielskiego jest obowiązkowa od pierwszej klasy i dalej kontynuowana w szkołach średnich, gdzie uczymy się dwóch języków obowiązkowo. Po drugie do 18 roku życia mamy obowiązek uczenia się i w tym również języków. Po trzecie na studiach mamy możliwość znów kontynuowania i wyboru nauki przeróżnych języków obcych. A po czwarte mamy na rynku wiele prywatnych szkół językowych, w których prowadzone są zajęcia grupowe i indywidualne różnymi nowatorskimi metodami.  Zajęcia dla najmłodszych dzieci, dla przygotowujących się do egzaminów, dla tych, którzy czują niedosyt języka oraz dla tych, którzy chcieliby się nauczyć podstaw. Nie wspomnę o szalenie popularnych kursach online. Po piąte już, ludzie młodzi, to ludzie urodzeni w wolnej Polsce, którzy postrzegają świat jako swoje miejsce do życia.

Czego nam brakuje zatem? Chęci, bo czas się znajdzie.

W latach 80-tych uczyłam się w szkole podstawowej od IV klasy języka rosyjskiego, uważam to za ciekawe doświadczenie, ale zbyt krótkie. Rozumiem ten język w niewielkim stopniu, jest gdzieś zakodowany, bo pamiętam pisownię i słówka, ale nie władam nim w minimalnym stopniu. Następnie w liceum uczyłam się dwóch języków mianowicie języka niemieckiego i francuskiego od podstaw. Żal bo za późno i za krótko. W liceum powinnam już znać podstawy tych dwóch języków, a nie uczyć się podstawowego słownictwa np.pór roku, miesięcy, czy konstrukcji prostych zdań. Stracone pokolenie i stracony czas. Jedni odstawili języki na bocznicę ale byli też tacy, którzy pociągnęli języki dalej. Dlaczego? Patrzyli perspektywicznie, przed siebie, chcieli czegoś więcej, czuli niedosyt.

Kiedyś słyszałam, że najlepszym czasem do nauki języków obcych jest dzieciństwo. Dzieciństwo to dobry czas na początek poznawania podstaw ale im jesteśmy starsi tym bardziej świadomie myślimy o tej nauce. A wówczas wzmacniamy motywację, realizujemy cel i ta nauka w krótszym czasie jest efektywniejsza. Szkoła podstawowa to najlepszy czas aby zarazić się językami obcymi i je pokochać, bawić się nimi. A tymczasem ciśniemy do egzaminów a potem następuje ogólne zniechęcenie. Wprowadzenie języka angielskiego od pierwszej klasy i nawet w przedszkolu jest najlepszą rzeczą w tej kwestii, która nas spotkała w wolnej Polsce. Ale to za mało. To zbyt mało.

Ciągle uważam, że drugi język obcy powinien być również wprowadzony już od początku II etapu edukacyjnego, czyli od IV klasy. Nadal uważam, że mamy słabą możliwość wyboru języka, którego chcielibyśmy się uczyć. Oprócz angielskiego, który jest obowiązkowy powinniśmy mieć możliwość wyboru miedzy całą gamą innych języków i to już w szkole podstawowej. Język hiszpański to drugi język, którym władają ludzie na świecie, dopiero na trzecim miejscu jest język angielski. Nadal uważam, że nasza młodzież w szkołach ma częściej podcinane skrzydła niż jest motywowana. Nadal uważam, że trzeba wielu zmian abyśmy nie mieli tylu braków językowych z poszanowaniem mowy ojczystej.

Archiwa

Kalendarz

Październik 2019
P W Ś C P S N
« Wrz    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Bądź ze mną na bieżąco na Facebooku