Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie

Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie to fascynujące miejsce, które wyrzeźbiły siły przyrody i koniecznie trzeba je zobaczyć. Została odkryta przypadkowo w 1966 roku przez pracowników kamieniołomu. Jak się okazało to prawdziwy cud choć na początku nie wiadomo było, co znajduje się głębiej w szczelinie z namuliskiem i stosem kości. Całe szczęście kamieniołom zamknięto a badaniem jaskini zajęli się naukowcy, mimo iż zapotrzebowanie na wydobywany w tym miejscu marmur było ogromne. Początek historii jaskini rozpoczął się 28 milionów lat temu, dzięki wodom podziemnym drążącym jaskinie. Powstały tu korytarze, sale i kominy z całą szatą naciekową. Proces ten cały czas trwa. Natura nadal tworzy a my możemy ją podziwiać.

W latach 80-tych udostępniono trasę dla turystów, znajdującą się na środkowym poziomie. Cała jaskinia to ok.3000 metrów korytarzy i zaliczana jest do najdłuższych oraz najpiękniejszych w Polsce. Jej nazwa pochodzi od odkrytych kości należących do niedźwiedzia jaskiniowego, którego mogliśmy podziwiać w jaskini. Oprócz kości niedźwiedzia znaleziono kości lwa jaskiniowego, hieny jaskiniowej, wilka, żubra i innych gryzoni.

Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie była naszym punktem programu podczas pobytu na letnim wypoczynku w miejscowości Sienna. Dlatego z Siennej, dość wąską drogą w dół zbocza dotarliśmy do parkingu, z którego rozpoczyna się 1,5 kilometrowa, piesza trasa w kierunku jaskini. Mimo, iż dzwoniłam z dwutygodniowym wyprzedzeniem w celu rezerwacji biletów, niestety nie otrzymałam ich. W zasadzie nie cieszyłam się tą wędrówką, bo byłam przekonana, iż do wnętrza jaskini się nie dostaniemy. Zaryzykowałam i stanęłam w kolejce do kasy, a w kolejce około 30 osób. Po pól godzinie sterczenia w mało przesuwającej się do przodu kolejce i mimo, iż wiele osób zrezygnowało, to ja i tak stałam w miejscu. Po godzinie efekt był raczej podobny. Wszystko dlatego, iż tylko 15 osobowe grupy utworzone z zarezerwowanych biletów na konkretne godziny mogły wchodzić z przewodnikiem na 400 metrową trasę a jej przejście trwało ok. 45minut. Co 15 minut wchodziła grupa, jeśli jednej lub dwóch osób brakowało do kompletu 15 osób, wołano osoby z kolejki, tej, w której stałam od godziny 12.00. Czasem grupa była 100% i nikt z kolejki nie wszedł. Odstałam ponad 2 godziny aż kupiłam bilety. Ceny biletów dość wysokie 25-30zł za osobę w sierpniu 2017r, ale warto wcześniej sprawdzić w Internecie, bo rosną i rosnąć będą. Osobiście nie żałowałam ani czasu, ani nóg, ani pieniędzy. Fantastyczne miejsce zapierające dech w piersi. Odkryłam piękne miejsce na mapie Polski. Świetną ścieżkę dydaktyczną, zobaczyłam ściany i nacieki, które przez miliony lat drąży i tworzy woda. Przeszłam trasę świetnie przygotowaną dla turystów, począwszy od śluzy, która chroni specyficzny mikroklimat, po oświetlenie, zabezpieczenia w formie poręczy, dlatego mimo częściowej ciemności, pokonywania schodów, latających nietoperzy nad głową czułam się bezpiecznie. W jaskini jest też trasa dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Nie polecam jej rodzinom z dziećmi w wieku przedszkolnym, bo odczuwały duży dyskomfort i płakały. Niektórzy zestresowani rodzice opuszczali jaskinię wcześniej, dlatego warto wcześniej popytać tu i ówdzie o warunkach panujących w jaskini.

W jaskini jest zimno, dlatego trzeba mieć ze sobą polar, kurtkę. Oczywiście latem o takich ubraniach raczej się nie pamięta. Temperatura w jaskini jest stała ok.6 stopni Celsjusza, wilgotność 99% a na zewnątrz podczas naszej wizyty było prawie 30 stopni. Trzęsło mnie zimno. Cienka bluza nic nie dała. To było najdłuższe 45 minut zwiedzania w moim życiu, bo na to również nie byłam przygotowana, mieliśmy na sobie krótkie spodenki.Wyjście z jaskini znajduje się 80 metrów od głównego pawilonu, a wychodząc nagle przenosimy się do innego świata. Przed nami gąszcz drzew, buchające ciepło, potężna ściana skalna porośnięta roślinnością i jasność. Cudowne uczucie odkryć piękno przyrody, tak blisko, tak ukryte a zarazem tak niedostępne, bo pod tą skała znajduje się mnóstwo korytarzy i miejsc jeszcze niezbadanych. Poziom najwyższy jest słabo zachowany natomiast poziom najniższy nie jest udostępniany turystom, to raj dla prawdziwych grotołazów.

Ściekająca po ścianach woda stworzyła skalne rzeźby o przedziwnych kształtach. Te zwisające sople nazywają się stalaktyty, a słupki wyrastające z dnia to stalagmity. Natomiast kolumny powstałe z połączenia się stalaktytów ze stalagmitami nazywają się stalagnaty.

Zachęcam do skorzystania z informacji ze strony internetowej o jaskini. Była mi również pomocna w tworzeniu wpisu, bo nie wszystko jesteśmy w stanie zapamiętać z tego, co mówi przewodnik.http://jaskinianiedzwiedzia.pl/

Archiwa

Kalendarz

Listopad 2018
PWŚCPSN
« Paź  
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930 

Bądź ze mną na bieżąco na Facebooku