Dotrzeć na Hel

Hel to niewielka miejscowość na końcu Mierzei Helskiej. Wydająca się być na wyciągniecie ręki, blisko, nieopodal to jednak za każdym razem docierałam tam z trudnościami. Późnym wieczorem, albo w upale i strasznych korkach mając problemy z chłodnicą, albo dysponując tylko godzinką czasu. Dlaczego tak się działo? Po latach wiem, że traktowałam to miejsce jako mały dodatek do wypełnionego po brzegi planu dnia. Był to ostatni punkt programu, nigdy nie główny, bo były główniejsze. Bardzo złudne było też myślenie, że „przecież to blisko” Otóż, nie! Z Władysławowa na Hel to 35,7 km i 45 minut drogi w jedną stronę. Z Pucka trzeba liczyć około godziny na dojazd, a z Gdańska 1 godzinę i 45 minut mając do pokonania 101 km w jedną stronę. W sezonie letnim należy doliczyć czas stracony w korkach i niższą prędkość poruszania się pojazdem na samej mierzei z uwagi na tłok turystów na drodze. Turystów najczęściej obładowanych pontonami, materacami, z biegającymi gromadkami dzieci zajadających lody lub gofry, niosących piłki, łopatki i ciągnące zwierzątka. Można utknąć na kilka godzin.
Mimo wszystko, uważam to miejsce za niesamowite, warte wysiłku, obejrzenia bez pośpiechu, dlatego planując kolejny wypad na Hel zaplanuje cały dzień na pięknej Mierzei Helskiej.
Cała Mierzeja Helska to ciąg niskich wydm utworzonych przez prądy morskie, fale oraz wiatr. Ponieważ wzdłuż polskiego wybrzeża przeważały wiatry zachodnie, wytworzył się prąd morski wraz, z którym z zachodu na wschód wędrowały masy piasku pochodzącego z nadbrzeżnych klifów. A piaszczyste powierzchnie formował wiatr.
Najwęższa część mierzei znajduje się u nasady, w okolicy Władysławowa, ma tylko ok. 100 metrów szerokości. Niestety wybudowanie w okresie międzywojennym portu we Władysławowie zakłóciło przepływ piasku niesionego przez prądy morskie. Piasek osadza się tylko od zachodniej strony portu a dalej następuje niszczenie, czyli erozja mierzei.

Hel
Z Władysławowa ruszając samochodem w kierunku Helu, mijamy kilka małych miejscowości turystycznych Chałupy, Kuźnice, Jastarnię, Juratę, wiele baz wojskowych, dziś o mniejszym znaczeniu oraz rezydencję Prezydenta RP, których oczywiście z drogi nie widać.
Turyści tutaj przebywający mogą korzystać z pięknych plaż nad otwartym morzem lub z plaż położonych nad Zatoką Pucką częściowo płytszych. To idealne miejsce do uprawiania i nauki sportów wodnych. Nad zatoką ulokowanych jest wiele campingów, trasa rowerowa wzdłuż mierzei, linia kolejowa aż na Hel. Udostępniona do zwiedzania latarnia morska i chałupy rybaków, do których nie miałam możliwości dotrzeć. Z roku na rok turystów przyciąga coraz więcej atrakcji, bulwary, promenadki, markety, luksusowe wille i pensjonaty. Prawie połowa powierzchni mierzei jest zalesiona, rosną tu: sosna pospolita, dęby, brzozy i olchy. Lasy te są bardzo ważne, gdyż umacniają wydmy. Droga na Hel wije się w gęstym lesie, z zakrętu na zakręt, kiedy oczekujemy już końca mierzei pojawia się jeszcze gęstszy i tajemniczy bór.
Hel to ostatnia miejscowość letniskowa i nasz cel. Port w Helu jest doskonałą bazą dla amatorów sportów wodnych, pływają stąd regularnie statki do Gdyni, Gdańska i Sopotu. W Helu mieści się Muzeum Rybołówstwa, gdzie można wspiąć się na wieżę widokową, aby podziwiać panoramę miasta, Muzeum Obrony Wybrzeża oraz słynne helskie fokarium. Niestety nie zdążyliśmy do fokarium w godzinach otwarcia, które należy wczesniej sprawdzić na stronie internetowej ale najlepiej przedzwonić i umówić termin odwiedzin.
Fokarium znajduje się nieopodal portu, łatwo je znaleźć ponieważ wokół znajduje się sporo zdjęć i tablic informacyjnych dotyczących fok szarych oraz zanieczyszczenia środowiska.
Fokarium Hel

IMG_9080-001

IMG_9088

IMG_9090

Hel

Idąc bulwarem w stronę portu mieliśmy możliwość obserwowania niezwykle spokojnych wód Morza Bałtyckiego. Mimo tego cudownego widoku wiemy, ze Bałtyk staje się coraz groźniejszy. Coraz silniejsze i niszczycielskie sztormy, zabierające plaże, lasy i wody wdzierając się na ląd. Efekt cieplarniany powoduje podniesienie się wód wszechoceanu. Naukowcy sądzą, że to może spowodować podniesienie się wód Bałtyku nawet o jeden metr w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat. Grozi to zalaniem mierzei i powstaniem wysp, tak jak to miało miejsce przed laty.

 

IMG_9084

IMG_9091

IMG_9099-001

Hel

 

Hel położony jest w najszerszej części mierzei. Jej szerokość dochodzi do 3 kilometrów, dlatego cała mierzeja przypomina wyglądem krowi ogon lub kosę. Dlaczego u podstawy mierzei jest wąsko i morze wdziera się w ląd a 30 kilometrów dalej jest tak szeroko? Znalazłam odpowiedź na jednym z blogów. Otóż za przylądkiem Rozewie prąd morski kierował się na południowy-wschód, czego efektem było właśnie usypanie najpierw piaskowego wału, który się stopniowo wyłaniał z wód morza. Prąd ten po dojściu do na koniec, do cypla mierzei trafia na głębię, skręca i rozdziela się na dwie odnogi. Jedna z nich biegnie na wschód wzdłuż brzegów Mierzei Wiślanej, a druga – do zachodniej części Zatoki Gdańskiej. Dzięki takiemu układowi prądów morskich, mierzeja w okolicy miasta Helu jest najszersza.
Kiedy poszperałam w moim domowym archiwum znalazłam zdjęcia z pierwszej wizyty na Helu. Docierając na cypel było już prawie ciemno ale warto było poczuć ten powiew wiatru. Dokonaliśmy tego w sierpniu 2004 roku, z 53 dniowym wówczas Maksem. „Czym skorupka nasiąknie za młodu (…)” czyli jak kształtować nawyki krajoznawcze i turystyczne. Dlatego, uwielbiamy podróżować, przemieszczać się i uwielbiamy Bałtyk!!!

 

Img_0963

Img_0970

Źródła: Wikipedia, „Gdańsk Przewodnik” A.Januszajtis, blog „Moje morze”

 

Archiwa

Kalendarz

Czerwiec 2021
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Bądź ze mną na bieżąco na Facebooku

[instagram-feed]

Bądź ze mną na bieżąco na Facebooku!

Obserwuj mój profil na Facebooku!