Małe Sokołowsko tętniące energią

Nieznane, niewidoczne, na uboczu. Z dala od zgiełku, motłochu, snobizmu, tak bardzo dziś pielęgnowanego. A tymczasem jest perłą Dolnego Śląska, zapomnianą perłą i poprzez to zapomnienie, wieś ta pozostała uchroniona przed pstrokatą nowoczesnością. Nowoczesnością, która przeobraża piękne miejsca na ziemi w miejsca bez charakteru. Jeszcze nikt nie wyciął tu lasu, okalającego dosłownie domy, czy wille, choć próbowano. Jeszcze nikt nie wybudował tu apartamentowca, na szczęście. Jeszcze nikt nie wyburzył tu historycznych budynków, mimo, iż niektóre zniszczył czas.

Małe Sokołowsko tętni energią ludzi, artystów, którzy tam żyją lub przyjeżdżają na festiwale, warsztaty albo po prostu odpoczywają. Wyobrażacie sobie zostawić swój nowy dom pod Warszawą, sprzedać wszystko i zamieszkać w Sokołowsku? Tak zrobiła 12 lat temu pani Bożena Biskupska z rodziną, właścicielka „Różanki” i szefowa Fundacji IN SITU. Przyjeżdżając tu raz, pragnie się wrócić ponownie lub pozostać tu na zawsze. Klimat tego miejsca odbiega od znanych nam wsi z DINO, z nowo wybudowanymi domami koniecznie z filarami i przesuwnymi bramami, na których posesjach znajduje się kilka niezłych samochodów. Tu przede wszystkim jest skromnie, często bez płotów i marketów. Zdarzył się po drodze mały spożywczak i sklep z rupieciami. Jednak, aby poznać lepiej to miejsce należy zaczytać się w jego historii. Swą nazwę zawdzięcza Alfredowi Sokołowskiemu, profesorowi, który rozsławił to miejsce badając wpływ tutejszego klimatu na leczenie chorób płuc.
Sokołowsko to wieś położona 12 km od Wałbrzycha w Sudetach Środkowych, otoczona z każdej strony stromymi stokami Gór Suchych. Góry porastają lasy mieszane świerkowo-bukowe, stanowiące naturalne wodochrony dla mieszkańców. Znajdują się tu szlaki turystyczne na przykład w kierunku Schroniska “Andrzejówki”. Przemykając niedaleko stawu można podziwiać cudowną roślinność i upajać się ciszą. Surowszy klimat, endemiczna roślinność i występujące tu wszystkie możliwe indykatory czystego środowiska wpłynęły zdecydowanie na losy wsi, istniejącej od dawien dawna.
Sokołowsko w języku niemieckim to Görbersdorf, ta nazwa i pierwsze ślady osadnictwa pochodzą z XIII i XIV wieku. Od XVI wieku, aż do II wojny światowej wieś należała do dóbr rodziny Hochbergów. Mimo wielu nieszczęść wojny trzydziestoletniej, najazdu Szwedów, potyczek z wojskami Napoleona oraz plądrowań wojsk carskich i pruskich, miejscowość była dobrze zagospodarowana i zarządzana. W XIX wieku istniało tu 14 zagród chłopskich, 2 młyny wodne, 2 wiatraki holenderskie, gorzelnia, 10 krosien tkackich bawełnianych i 13 lnianych. Te szczegółowe informacje wydobyłam z kilku ciekawych publikacji na temat Sokołowska, uczyłam się tego miejsca wraz z każdym poczynionym krokiem.
Walory wsi, nie tylko przyrodnicze ale i lecznicze odkryła hrabina Maria von Colomb, która otworzyła tu zakład leczenia zimną wodą. Ściągała do Görbersdorf kuracjuszy, którzy pomieszkiwali u mieszkańców wsi. Hrabina nie podołała jednak wyzwaniu i ostatecznie za długi trafiła do więzienia. Zakład przejął jej szwagier Hermann Brehmer i z czasem stworzył tu uzdrowisko przeciwgruźlicze, najstarsze uzdrowisko na świecie. Na jego wzór stworzono kompleks uzdrowiskowy w Davos w Szwajcarii. Na początku lat 60.XIX wieku Brehmer rozbudowywał zakład, powstał kompleks Alt Kurhaus oraz dwa pensjonaty Weisse Haus i Villa Rosa, słynna „Różanka” potem Neu Kurhaus. W potężnym parku postawiono Świątynię Humboldta i Duche, łaźnie.

Weisse Haus -Biały Dom

W Sokołowsku znajduje się kilka, ponad 100 letnich domów. Powyżej na zdjęciach Biały Dom – Weisse Haus dziś jest budynkiem mieszkalnym, a poniżej Pensjonat Villa Rosa, w którym wynajmowaliśmy pokój. To 4 piętrowy budynek po 250 m2 na każdej kondygnacji a wokół piękny park z nasadzeniami świerków srebrzystych, taras, staw i rzeźby. W Villi Rosa zachowano oryginalną, ponad stu letnią klatkę schodową a jej wnętrza to galeria sztuki współczesnej, pełna monumentalnych obrazów olejnych oraz rzeźb. Na poddaszu znajduje się pracownia malarska, wystawa i mieszkanie właścicielki. Pozostała część to pokoje tematyczne, które można wynająć, takie jak Stara szafa, pokój militarny i kilka innych. Pani Bożena wraz z córką zajęła się potężnym przedsięwzięciem, jak odbudowanie willi a następnie odbudowanie uzdrowiska doktora Brehmera. To temat dość długi i myślę, że to materiał na kolejny wpis. Jednakże dzięki tym ludziom miejsce to tętni życiem.

VILLA ROSA “Różanka”

W październiku w Laboratorium Kultury, odbudowanej części uzdrowiska, odbywały się zajęcia z obróbki dźwięku dla dzieci ale przede wszystkim odbywają się tutaj festiwale. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Efemerycznej w Sokołowsku odbył się już siedmiokrotnie, brali w nim udział goście, twórcy z całego świata. Przyciąga w to miejsce artystów, studentów i miłośników sztuki, nikt nie narzeka na brak miejsc hotelowych, bo można tu rozbić namiot na większej powierzchni parku. Sokołowsko oferuje około pięćset miejsc noclegowych lecz na festiwal przybywa około tysiąca ludzi. Myślę, że to miejsce będzie się rozwijać a ten rozwój pójdzie w dobrym kierunku z poszanowaniem historii i walorów przyrodniczych.

Uzdrowisko dr.Brehmera

 

LABORATORIUM KULTURY w Sokołowsku

Kolejnym atutem tego miejsca to festiwal filmowy poświęcony Krzysztofowi Kieślowskiemu, który przez 5 lat mieszkał w Sokołowsku. Na domu przy ulicy Głównej 26, w którym mieszkał znajduje się tablica pamiątkowa a po przeciwnej stronie kino ZDROWIE. Festiwal HOMMAGE A KIEŚLOWSKI, to prawdziwe święto w Sokołowsku. Projekcje filmowe odbywają się w kinoteatrze i sali multimedialnej Laboratorium Kultury Fundacji IN SITU oraz w dostępnych przestrzeniach uzdrowiska doktora Brehmera. Dzięki współpracy z Marią Kieślowską w Sokołowsku powstało Archiwum Kieślowskiego, które posiada bogate zbiory związane z twórczością naszego najwybitniejszego reżysera. Oryginalne scenariusze filmów i pamiątki z prywatnego archiwum wdowy po reżyserze.

DOM KRZYSZTOFA KIEŚLOWSKIEGO

W ramach spotkań z twórczością Kieślowskiego, młodzi ludzie nazwali budynki w Sokołowsku nazwami filmów Kieślowskiego. Ciekawy pomysł i projekt, choć nie znalazłam wszystkich nazw, ale za to, te które zauważyłam idealnie pasują do miejsca i otoczenia. Villa Rosa otrzymała nazwę filmu “Spokój”, bardziej spokojnego miejsca nie widziałam, a w Bieszczadach jeszcze nie byłam. Laboratorium Kultury to “Blizna” bo dokładnie to miejsce dzieli nową odbudowaną przestrzeń od części starej, zawilgoconej cegły remontowanego uzdrowiska.

Tak wielu ciekawych miejsc na tak niewielkiej przestrzeni jeszcze nie spotkałam. Z pewnością poleciłabym jeszcze zwiedzanie cerkwi prawosławnej pw.Świętego Archanioła Michała, która została pobudowana dla kuracjuszy przyjeżdżających z carskiej Rosji. Dziś mała cerkiew prezentuje się okazale na zewnątrz, jak i wewnątrz. Ściany pokrywają odnowione, w intensywnych kolorach malowidła świętych. Prawosławny opiekun cerkwi opowiedział w kilku językach o swojej pracy w Sokołowsku oraz o samej cerkwi. Widać, że cerkiew jest perełką dla miejscowych oraz turystów. Nabożeństwa odbywają się co niedzielę i w święta.

W samym miasteczku pozostało wiele zabudowań z epoki komunizmu. W oczy rzuca się przede wszystkim architektura, trochę nieładu, staroci wokół i niezmiennej peerelowskiej mentalności ludzkiej. “Peerelowski koniec Polski” taką nazwę usłyszałam. Rzeczywiście miałam wrażenie, że tutaj czas się zatrzymał. Warto wejść do pubu “Palmiarnia” z muzyką na żywo,  to miejsce oddaje klimat tamtych czasów. Jednak czas nie zatrzymał się z pewnością w “Kawiarence smaków”, w której serwuje się najlepszy tort bezowy, jaki jadłam lub najlepsze pizze na cienkim spodzie, albo przetwory z trufli. Polecam każdemu!

Najbardziej żałuję, że odkryłam Sokołowsko tak późno, jednocześnie jestem ciekawa jak będzie wyglądało za kilka lat. Piszę o tym jako odbiorca, który nie uczestniczył w opisywanych wydarzeniach festiwalowych. Usłyszałam te historie od spotkanych tu ludzi, od p. Bożeny i jej córki, następnie doczytałam w KONTEKSTACH i wszystko ułożyło się w ciekawy materiał. Z pewnością zawitam jeszcze do Sokołowska, bo podziwiam siłę, otwartość i pracowitość tych pań. Trzymam kciuki za kolejne festiwalowe lata i życzę realizacji nowych projektów.

Więcej informacji: http://www.sokolowsko.org/pl

Bibliografia: „Konteksty” praca zbiorowa, fragment „Zapomniana perła Dolnego Śląska. Sokołowsko w latach 1945-1989” Zofia Leszko

Archiwa

Kalendarz

Styczeń 2020
P W Ś C P S N
« Gru    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Bądź ze mną na bieżąco na Facebooku