Karolina Tecław - Turska

Miło mi, że oglądasz, a może i czytasz mojego bloga. Bloga, który powstał z mojego zamiłowania do przyrody i podróżowania. Opisuję miejsca dalekie, ale i te bliskie, w zasięgu ręki lub na weekendowy wypad. Uwielbiam fotografować a przy tym spełniać swoje marzenia! To wszystko łącze z pracą, domem, byciem mamą i byciem TU! Zapraszam!

Pyszności domowe

Czas na skórkę pomarańczy

Czas na skórkę pomarańczy i nie mam tu na myśli cellulitu, tylko przepyszną kandyzowaną skórkę pomarańczy, którą można wykorzystać do ciast i ciasteczek. Proponuję ją przygotowywać samodzielnie bo jest o wiele smaczniejsza niż ta ze sklepów: twarda, sztuczna i wyperfumowana. […]

czytaj dalej...

Pierniki mojej mamy

Od kilku lat piekę samodzielnie pierniczki przed świętami. Oczywiście starałam się tego unikać jak najdłużej, bo zawsze piekła je moja mama. Ale cóż, z moim synem pomagierem to czysta przyjemność. Bez pierników nie ma świąt i świątecznego klimatu. Klimatu podjadania […]

czytaj dalej...

Placki cukiniowe zamiast ziemniaczanych

To kolejny HIT z ostatnich 3 lat. Smażę je już w masowych ilościach i błyskawicznie. Gotowanie to dla mnie udręka, dlatego staram się je polubić i pokochać! Podobno przez żołądek najlepiej! Lubię odkrywać nowe smaki, dlatego czasem kombinuje. Trzymam się […]

czytaj dalej...

Ulubiona zupa brokułowa z fetą

Nieczęsto gotuje, to już wszyscy wiedzą ale w wakacje się przykładam. Mam więcej czasu na gotowanie i jedzenie. Buszuję po targowiskach i ogrodach, wyciągam z nich kolorowe i dziwne produkty, mało znane i mało lubiane. Gotuję zdrowo i szybko. Ogólnie, […]

czytaj dalej...

Śliwkowa „nutella”

Lato i wakacje to najlepszy czas na przygotowanie przetworów. Zawsze robiła je moja mama, a od jakiegoś czasu robię je samodzielnie. Bogactwo „naszych” ogrodów, czyli ogrodów mojej rodziny lub sąsiadów, pozwala ponieść się fantazji. Jeśli Was mocno poniesie, urobicie się […]

czytaj dalej...

Szyszeczki czekoladowe

Lubicie gotować? Zapewne tak, ale ja nie cierpię! Gotuję, bo muszę przeżyć i nie zbankrutować. Ileż można jeść pizzę, mrożonki, odwiedzać bistro albo mamusię. Cały czas nad sobą pracuję, dlatego ostatnie moje pomidorówki, czy cannelloni były wyśmienite. Jeśli jem, to […]

czytaj dalej...
strzałka do góry